Sport odstawiam na chwilę na bok. Czas wrócić do ostatniego wesela z 2010 roku i nadrobić ostatnie blogowe zaległości.
Poniżej krótka prezentacja, mimo iż zimowego, to ciepłego dnia ślubu Eli i Radomira, a także z pleneru, który wykonaliśmy w ostatnim, pięknym dniu zimy. Później było już tylko szaro i ponuro.
Tym samym zapowiadam małe zmiany na blogu – wpisy ślubne będą dużo bardziej treściwe niż w poprzednim sezonie. Skończyły się stu-zdjęciowe wpisy i oczekiwanie na załadowanie wszystkich zdjęć. A wszystko celem oszczędności zarówno Waszego cennego czasu, jak i mojego 
Zapraszam do komentowania!